Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AZS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą AZS. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 kwietnia 2014

Kontrowersyjna hipoteza

Podróże kształcą.
Rozmowy też, może nawet bardziej.
I oto przy świątecznym stole doszła do mnie informacja - bardzo interesująca, frapująca, a także i przede wszystkim: mocno kontrowersyjna.

Wracamy do mleka, AZS i alergii w ogóle.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Karmienie - piękno i smutek

Z karmieniem Rybki plan był prosty.
Karmię ją tylko naturalnie, jak długo będzie chciała.
WHO twierdzi, że najlepiej tak ze dwa lata.
Miałam plan, że nawet, kiedy wrócę do pracy (po roku), będę odciągać pokarm i jej zostawiać.

Plany planami, a rzeczywistość oczywiście na moje plany nawet nie zerknęła.

wtorek, 8 kwietnia 2014

AZS - zbieramy informacje

Ostatnio pisałam o tym, jak wiele różnych informacji słyszy się na temat ciąży, zdrowia i wychowania. Często sprzecznych. Uderzyło mnie to szczególnie, kiedy poszukiwałam informacji na temat atopowego zapalenia skóry, a raczej radzenia sobie z nim. 

Zebrałam opinie pediatrów, alergologów, pielęgniarek, farmaceutów, kosmetologa, specjalisty od karmienia naturalnego (+ innych matek). W pewnej mierze opinie te były zbieżne, ale w pewnych aspektach - sprzeczne. Nie będę się na ten temat rozwodzić, wystarczy ostatnia notka. Tym razem chcę skupić się na tym, czego się dowiedziałam (bez tych kontrowersyjnych, niezgodnych elementów). Może komuś się to przyda.

sobota, 5 kwietnia 2014

Dezinformacja

W ciąży czytałam książki, artykuły w Internecie i gazetach i... nie mogłam pozbyć się wrażenia, że coś tu jest nie halo. To wrażenie pozostało do dziś, kiedy czytam nadal, ale tym razem częściej o maluchach, które już są na świecie.

Wspomniane poczucie "nie halo" spowodowane jest tym, że zalecenia, rady, mądrości ludowe... różnią się od siebie, a często są po prostu sprzeczne! 
Do tego lekarze dokładają swoje trzy grosze, dodając niekiedy trzecią - również sprzeczną z innymi - opcję. O rodzinie, znajomych i innych nawet nie wspominam.

Tych kontrastów można wymienić wiele. Pozwolę sobie przytoczyć te, które jako pierwsze przychodzą mi na myśl (od razu mówię, że to wszystko z pamięci, więc mogę jakieś błędy w argumentacji zostawić, wtedy proszę o komentarz).

piątek, 21 marca 2014

niedziela, 9 marca 2014

Walka z AZS

Musi się pojawić ten temat.
Pamiętam, jak zapoznając się z nim całkiem niedawno, po raz pierwszy czytałam artykuły o rodzicach, którzy walczą z tym schorzeniem, popadając w depresję, brak sił, itd. Dziwiłam się temu trochę.

No bo cóż to jest, jak nie kolejny rodzaj wysypki? Zapoda się jakieś leki i przejdzie...
Przejdzie?