Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcesoria. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 listopada 2015

Puzzle do pary "Mama i ja" - zwierzątka

Rybka ostatnio odkryła nową pasję - puzzle. Bardzo mnie to cieszy, bo od pewnego czasu próbowałam jej podsuwać różne puzzelki, ale nie interesowało ją to. Na wyrzuceniu z pudełka, tudzież sprawdzeniu, czy się da je nadgryźć ewentualnie zagiąć, się kończyło. I tak, miesiąc temu nawet się nimi nie zajęła przez  dwie minuty...

Już zaczynałam się, głupia, martwić - wiadomo, jak wiele rozwija w maluchu taka zabawa. Że koncentracja, cierpliwość, sprawność manualna, a nawet koordynacja ręka-oko i różne inne cuda. Tymczasem... Rybka do tej zabawy po prostu dorosła.

Pokochała puzzle!
A dziś o jednych z nich.


czwartek, 19 listopada 2015

O telefonie

Smartfon, jaki jest, każdy widzi. Wielkie toto, z kieszeni wypada, ale... jakież daje poczucie łączności ze światem zewnętrznym! 
Będzie o telefonach, bo na ten wpis zbiera mi się już od dłuższego czasu.

piątek, 13 listopada 2015

"Odgłosy dzikich zwierząt"

Tym razem przedstawiam Wam książkę, o której wcale nie jest głośno. I ja się temu dziwię. U nas w domu, odkąd się pojawiła - jest stale w użyciu. Niestety, już w strzępach, ale mam drugą w zapasie. Podaruję dziewczynkom, jak Mała przestanie drzeć papier.



czwartek, 14 maja 2015

Drewniana układanka - zwierzęta

Zabawka z rodzaju tych, które może nawet sami pamiętamy z dzieciństwa. Rybka ją bardzo lubi. Ja też. Jak widać, nie zawsze musi być "interaktywnie", żeby było fajnie - a zwyczajnie.

piątek, 13 marca 2015

"ŁA!"

W niedoczasie jestem. I niedospaniu momentami też. Dlatego właśnie dziś krótko. Przedstawię Wam lwa. A nawet lwy dwa.
Ha! ("ha" też się rymuje)

niedziela, 1 marca 2015

Odkrywamy koło

Postanowiłam opisać niektóre nasze zabawki. Takie, które Rybce się spodobały i ją cieszą. Oczywiście każda z nich ma swój czas. Jednymi bawi się dłużej (kilka miesięcy dzień w dzień), innymi krócej. Na pewno jednak są wartościowe.



czwartek, 19 lutego 2015

"Ruchome oczka. Na wsi. Zwierzaki"

Pewne cechy, hm, zamiłowania, jednak chyba przechodzą z pokolenia na pokolenie. Rybka uwielbia książeczki. Nie można na razie mówić o czytaniu jej, bo zdążę może przeczytać zdanie lub dwa, zanim przewróci stronę, ale oglądanie obrazków, to jedno z jej najczęstszych zajęć w ciągu dnia.
Jest to też najlepsza metoda na usadzenie Córuni w jednym miejscu na chwilę.

Od kilku tygodni na tapecie stale zwierzątka, a poniżej propozycja, która Rybce bardzo przypadła do gustu w tym kontekście.


wtorek, 3 lutego 2015

Ulubiona zabawka Rybki

Noszę się z tą notką już jakiś czas, bo nie wiem, jak to napisać, żeby nie zapachniało reklamą. Będzie więc po prostu, okiem Wielorybki, jeśli ktoś uzna, że brzmi jak reklama... cóż, trudno.


sobota, 25 października 2014

A złotówki - brzdęk, brzdęk, brzdęk...

Nie, no dobra, dziś raczej można pogłaskać kartę bankomatową, "brzdęk" złotówki słychać rzadziej. To jednak tak zupełnie dygresyjnie.

Handel artykułami dla dzieci, to chyba bardzo dochodowa działka. A przynajmniej, jeśli ktoś zna się na marketingu, to może się na tym dorobić. Jestem tego pewna. Dlaczego? Ano dlatego, że na dziecku się nie oszczędza. Nie kupisz sobie, ale swojemu maluchowi kupisz nawet czasem coś, co nie jest mu konieczne do szczęścia, ale myślisz, że po prostu sprawi mu radość. Co dopiero jeśli chodzi o rzeczy, mające mu zapewnić mu bezpieczeństwo, wygodę, ciepło i wiele innych potrzeb, które wydają nam się takie ważne.


czwartek, 18 września 2014

Nocnikowanie

Temat, jak każdy inny. Niemniej dla rodziców, biegających za dzieckiem przez kilka minut, żeby mu zapiąć pieluszkę w odpowiednim miejscu, a nie gdzieś na jednej nodze... sprawa staje się dość istotna - dla zdrowia psychicznego.


poniedziałek, 15 września 2014

Ogłoszenie

Poszukujemy lalki, ale nie takiej sobie, jakiejkolwiek.
Lalka musi spełniać szereg kryteriów... najpierw naszych. A potem zobaczymy, czy spodoba się Głównej Zainteresowanej.

środa, 10 września 2014

Stripping

Dlaczego ten proces nazywa się "strippingiem" nie wiem. "Strip", to "pas", "pasmo", "smuga", a jako czasownik może oznaczać "ukraść", "rozbierać", "obnażać". W interesującym nas kontekście jest to proces, mający na celu przywrócenie pieluszkom wielorazowym ich właściwości.


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Pajacyki, śpiochy, półśpiochy, spodnie...

... czyli kolejne ciuszki przydatne w wyprawce. 
Rybka jest już sporym niemowlakiem, który bardzo szybko wyrastał mi z ubranek. Znacznie szybciej niż przewidywały metki. W związku z tym przetestowałyśmy sporo rzeczy. I dzielimy się tym, co naszym zdaniem - warto mieć.

sobota, 7 czerwca 2014

Wielorazowo

Tematem zainteresowana jestem od ponad roku. Przed narodzeniem Rybki miałam nawet ambitny plan, który chciałam wprowadzić w życie, kiedy się urodzi. Tymczasem miesiące mijają, a my nadal na jednorazówkach. 
To teraz rozpoczynamy nową erę!



czwartek, 5 czerwca 2014

Zabawkowy raj

... z jednej strony tak.
Kiedy pokolenie naszych dziadków obserwuje, co mają do dyspozycji dzisiejsze maluchy, łapie się za głowę. Dzieci mają WSZYSTKO! Lalki, misie, wózeczki dla lalek, łóżeczka, domki, klocki, mini(albo wcale nie mini)kuchnię, laptopa do zabawy, zdalnie sterowane samochody, mówiące pluszaki... Podczas gdy oni robili sobie zabawki z patyka, kamienia, liści. Albo strugali własne lalki. Szczęściarze może dostali od chrzestnej uszytą ręcznie laleczkę. I to był największy cud świata dla takiego dziecka. A dziś?

A dziś zabawek w bród, a dzieci wcale nie doceniają tego, co mają.
I to nasza, rodziców, wina.

piątek, 30 maja 2014

Dlaczego nie chodzik?

Swego czasu bliskie osoby przekonywały mnie, że warto kupić chodzik. Ponieważ moja Rybka nie jest w stanie być sama w pomieszczeniu nawet kilku minut, cały czas wymaga aktywnego zajmowania się nią i podsuwania zabawek, tudzież brania na ręce.
I że taki chodzik, to remedium na wszelkie moje problemy.

Opiszę zatem, dlaczego się nie zdecydowałam.
A raczej zdecydowałam, że na pewno nie chcę chodzika.

środa, 16 kwietnia 2014

Pudło z zabawkami

Mała rzecz, a cieszy.
Wiem, że nie odkryliśmy Ameryki z tym pudłem...
... jednak zmieniło ono wiele w naszej codzienności.
A zaraz napiszę dokładnie co.


poniedziałek, 31 marca 2014

Smoczek - samo zło, czy samo szczęście?

Oczywiście, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Opiszę jednak moje osobiste doświadczenia z tym dodatkiem.
I jeszcze to, jak się ma teoria do praktyki.


środa, 12 marca 2014

Jak wybrać wózek?

Pamiętam swoje dylematy przy wyborze wózka.
Dziś jest naprawdę wiele możliwości.
Z jednej strony - to fantastyczne, można naprawdę znaleźć coś idealnie odpowiadającego naszym potrzebom.
Z drugiej - zgubić się można w niepotrzebnych gadżetach i dodatkach.
Podaję więc kryteria, które - tylko moim zdaniem - warto wziąć pod uwagę. Oczywiście powtórzę, jak zwykle, każdy woli co innego. Jedni szpan, inni wygodę. Myślę jednak, że pewne funkcje są przydatne zawsze.